Róża w odcieniach ciemności
Z zieleni cicho się wyłania,
jeszcze niepewna świata,
delikatna jak poranna rosa
osadzona na trawach.
Uczy się światła,
jego ciepła i kierunku,
poznaje dotyk wiatru
i ciężar pierwszych dni.
Rozkwita powoli,
nie spiesząc się do bycia pełnią.
Jej kolce nie rodzą się z gniewu —
są śladem spotkań ze światem,
cichą pamięcią doświadczeń.
Z czasem przychodzi chłód,
dni stają się krótsze,
światło rzadsze,
a przestrzeń jakby zamknięta.
Cisza osiada między płatkami,
a obecność innych
powoli znika z jej świata.
Wciąż piękna,
wciąż czujna,
trwa — choć niezauważana.
Nie przestaje istnieć,
nie traci swojej wyjątkowości,
nawet wtedy,
gdy nikt już jej nie widzi.
J.A.